13 sierpnia 2008r. Wyjazd na wycieczkę w okolice Węgrowa. Paplin-Liw-Węgrów-Sucha-Mokobody-Budzieszyn.

Tego dnia Mieszkańcy DPS pojechali na jednodniową wycieczkę pookolicach Węgrowa, gdzie w Paplinie obejrzeli jeden z najstarszych dworów w okolicy (XVIIIw), modrzewiowy, napodmurówce, od frontu z charakterystycznym falistym barokowymszczytem ganku. W 1995 r. dwór kupiła rodzina Toczyłowskich, z wielkim pietyzmem przywracająca zabytkowi dawną świetność.

>> galeria

 

W Liwie nasi mieszkańcy podziwiali ruiny gotyckiego zamku z XV w, niszczonego przez kolejne najazdy szwedzkie. W 1782 r. do ocalałej zamkowej wieży gotyckiej dobudowano dworek barokowy. W czasie II wojny światowej młody polski archeolog, Otto Warpechowski ocalił zabytek przed rozbiórką, wmawiając Niemcom rzekomo krzyżacki rodowód zamku. Od 1963 r. mieści się tu Muzeum. Niepowtarzalne wrażenie, jakie wywiera na wszystkich odwiedzających liwska warownia powstaje z zespolenia starej architektury z nietkniętym przez współczesność zielonym krajobrazem nadrzecznych łąk i lasów, w jakim zamek egzystuje od ponad 500 lat.
W Suchej uczestnicy wycieczki  mogli zobaczyć dwór z 1743 r, w którym urodził się znany filozof August Cieszkowski. W okresie międzywojennym we dworze bywał filozof i estetyk Władysław Tatarkiewicz, który po II wojnie światowej bezskutecznie apelował o ratunek dla niszczejącego z każdym rokiem dworu, przejętego w 1946 r. przez spółdzielnię rolniczą. Od nieuchronnej zagłady wybawił zabytek profesor Marek Kwiatkowski, który w 1988 odkupił dwór i rozpoczął jego renowację. Nie poprzestał na wzorowym odnowieniu zabytku który udostępnił zwiedzającym, ale także rozszerzył swoją działalność ściągając unikalne okazy budownictwa i tworząc muzeum architektury drewnianej (wiatrak holenderski, karczma, plebania, maneż, dworek miejski, chałupy chłopskie).
W Mokobodach nasi mieszkańcy wstąpili do klasycystycznego kościół z końca XVIII w., fundacji Jana Onufrego Ossolińskiego. We wnętrzu znajduje się obraz Matki Boskiej Budzieszyńskiej z XVII w., otaczany wielkim kultem.
Wycieczka zakończyła się szczęśliwym powrotem do Radzymina, a wszyscy jej uczestnicy nie skrywali swego zadowolenia z udziału w wyjeździe. Na zorganizowanie kolejnego wyjazdu czekają już kolejni mieszkańcy Domu.

Joomla templates by Joomlashine