Wycieczka do Loretto i szlakiem kulturowym w Dolinie Liwca

23 czerwca 2016 r.

Mieszkańcy Domu, wyjechali na jednodniową wycieczkę szlakiem kulturowym w Dolinie Liwca. Pierwszym przystankiem na naszej trasie było Sanktuarium w Loretto, położone nad wijącą się meandrami rzeką Liwiec. Dziwna to raczej i obco brzmiąca nazwa. Pochodzi od Sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto koło Ankony we Włoszech. To tu właśnie, wśród sosnowych lasów Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego ukrył się przepiękny klasztor sióstr loretanek.
Budynek stoi na małym wzniesieniu, które porastają setki kolorowych kwiatów. Razem z tłem majestatycznych sosen stwarza to niezapomniany, niebywale urokliwy obrazek. Obok znajdują się również: dom nowicjatu, domy rekolekcyjne, kolonijne oraz hospicjum.
Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej jest popularnym celem pielgrzymek. Wierni przybywają tu z całego kraju, by modlić się przed figurą Matki Bożej Loretańskiej oraz przy grobie ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. To on jeszcze przed wojną zakupił te tereny i nadał nową nazwę miejscu.

Kolejnym przystankiem na naszej trasie był Kamieńczyk. Mogliśmy tu zobaczyć jedyny w swoim rodzaju rynek, który niemal w całości porośnięty jest trawą. Obok rynku stoi kościół Wniebowzięcia NMP. Z parafii tego kościoła wywodzą się Julianna i Stanisław, rodzice kardynała Stefana Wyszyńskiego, zwanego Prymasem Tysiąclecia. Grób rodzinny prymasa znajduje się na pobliskim cmentarzu.

Następnie odwiedziliśmy niewielkie powierzchniowo, ale bardzo bogate w eksponaty prywatne Muzeum Etnograficzno – Historyczne, którego twórcą, kustoszem i właścicielem jest wspaniały gawędziarz Henryk Słowikowski , dziś już na emeryturze. Z ogromną swadą i humorem opowiada o każdym eksponacie swojej podzielonej tematycznie kolekcji. Niemal wszystkie zgromadzone przedmioty pochodzą z samego Kamieńczyka lub jego okolic.

Ponieważ miejscowość była swego czasu znaczącym ośrodkiem flisactwa, mogliśmy od pana Henryka wysłuchać arcyciekawych historii z flisakami w roli głównej. Oprócz bardzo starych narzędzi rolniczych (niektóre unikatowe) i zabytkowych sprzętów oraz narzędzi gospodarstwa domowego obejrzeliśmy ekspozycję poświęconą żołnierzom września, sporą kolekcję siodeł ułańskich, rzędy końskie, białą broń, akcesoria wojskowe, stare motocykle i rowery. Opowieści pana Henryka słuchaliśmy z zapartym tchem, można ich słuchać godzinami.

Następnie udaliśmy się na piknik na łonie natury i w godzinach popołudniowych wróciliśmy do Domu.

Joomla templates by Joomlashine