2018

Koncert Integracyjnego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowiacy”

16 lipca 2018 r.

„ Muzyka ma koronę w niebie ale korzenie na ziemi”.
M. Kuncewiczowa

Piękne regionalne stroje, radosne piosenki ludowe, ciekawe a czasem zapomniane już instrumenty muzyczne mogliśmy podziwiać dzięki Integracyjnemu Zespołowi Pieśni i Tańca „Mazowiacy”, który mieliśmy zaszczyt gościć w naszym Domu.
Zespół działa od 33 lat  przy Fundacji Krzewienia Kultury Artystycznej Osób Niepełnosprawnych. Zrzesza osoby niepełnosprawne, uczniów szkół specjalnych, wychowanków ośrodków szkolno – wychowawczych oraz wolontariuszy. Jego założycielem jest profesor Uczelni Przyrodniczo – Humanistycznej w Siedlcach pan Leszek Płoch.
Choreografię opracowuje dla zespołu pedagog tańca pani Hanna Szczepańska Płoch.
Nasi Mieszkańcy mieli niepowtarzalną okazję usłyszeć najpiękniejsze, znane powszechnie polskie piosenki ludowe, przy których doskonale się bawili  żywo reagując na zmieniające się obrazy.
Koncert zespołu „Mazowiacy” pozostawił po sobie pewien niedosyt. Czuliśmy się widzami wielkiej sceny, na której występowali tylko dla nas wspaniali artyści. Jesteśmy pod wrażeniem ogromu przedsięwzięcia, niebywałej pasji państwa Płoch oraz profesjonalizmu artystów. Czujemy się wyróżnieni poprzez fakt, iż Integracyjny Zespół Pieśni i Tańca „Mazowiacy” koncertujący w całym kraju i poza granicami, na swoją widownie wybrał również  nasz Dom. Otrzymaliśmy ogromny przekaz energii, który poruszył serca i dostarczył ogrom radości.
Żywimy nadzieję, że to pierwsze spotkanie nie będzie ostatnim i za jakiś czas znów się zobaczymy. Serdecznie zapraszamy do Radzymina,  życząc jednocześnie kolejnych sukcesów na estradzie.
Tekst: A. Przybysz

„Lata dwudzieste, lata trzydzieste”. Powitanie lata.

10 lipca 2018 r.

„ W przeszłość przenoszą nas wspomnienia, w przyszłość marzenia”.

Lato w rozkwicie. Upalne, nastrajające znakomite do zabawy. Dla nas to dzień wyczekiwanego pikniku letniego. W tym roku nieco inny w klimacie lat minionych, które pamiętają nasi najstarsi seniorzy.
Wszystko to za sprawą zespołu „Nadzieja”, który wystąpił w naszym Domu z repertuarem pod wymownym tytułem „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”.
Zespół Nadzieja, który powstał w lutym 2018r. prowadzony jest przez panią Urszulę Bartosiak. Działa przy Instytucie Tradycji Narodowej stanowiąc jego integralną część.

Zespół zaśpiewał utwory przedwojenne, występując w strojach adekwatnych do wykonywanego repertuaru. Usłyszeliśmy wspaniałe piosenki śpiewane przez ówczesne największe gwiazdy polskiej estrady. Przenieśliśmy się w zapomniany już elegancki świat, gdzie kobiety uwodziły z niebywałym wdziękiem i seksapilem.
Dawny czarowny świat Ordonki, Toli Mankiewiczówny i Mieczysława Fogga wrócił do nas „piosenką, sukni szelestem”. Miał autor słów rację, że te wspaniałe, klimatyczne przeboje „kiedyś dla wzruszeń będą pretekstem”. I były za sprawą utalentowanych pań z zespołu „Nadzieja”, który otrzymał gromkie brawa.
Po wspaniałej uczcie duchowej, nadszedł czas na posilenie się pysznościami z grilla i słodkościami przygotowanymi przez nasze panie kucharki. Tak rozpoczęliśmy sezon letni …

Tekst: A. Przybysz

Spotkanie uczniów radzymińskiej szkoły podstawowej z niepełnosprawnymi Mieszkańcami DPS

6 lipca 2018 r.

„ Jedyną niepełnosprawnością w życiu jest złe nastawienie”

Jak wygląda na co dzień życie osób z niepełnosprawnością przekonały się dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Radzyminie, które pod opieką nauczycielki odwiedziły naszych Mieszkańców. Poznały zasadę działania wózków inwalidzkich elektrycznych i zwykłych, zobaczyły jak wyglądają protezy nóg. Przekonały się, że jazda na wózkach nie jest taka łatwa i wymaga dużej sprawności i koordynacji.
Dzieci dowiedziały się, że pomimo sporych ograniczeń wynikających z choroby i barier architektonicznych można sobie z tym poradzić. Potrzebna jest jedynie silna wola, duża determinacja i chęci. Uświadomiły sobie, że osoby niepełnosprawne mogą jeździć autobusem, tańczyć i rozwijać swoje pasje. Potrzebują jedynie czasem pomocy innych osób.
Dla Mieszkańców i pracowników to spotkanie też wiele wniosło. Dzieciaki obdarowały nas swoim optymizmem i radością. Dały wiarę w to, że rośnie nowe pokolenie ambitnych i obdarzonych empatią ludzi, otwartych na wszelkie wyzwania.
Tekst: A. Przybysz

Cygańskie serce

 27 czerwca 2018 r.

„ Człowiek posiada naprawdę tylko to, co jest w nim”

Cygan kocha muzykę, taniec, śpiew. Cygan ma romantyczną duszę. Zdolny jest kochać szaleńczo kobietę oraz tęskni za wolnością, końmi i taborami.
O wielkiej tęsknocie i miłości przypomniały nam cygańskie piosenki w wykonaniu Andrzeja Pawłowskiego i akompaniamencie Janusza Potkańskiego. Wspólnie bawiliśmy się wspaniale. Romantyczne ballady pozwoliły przez chwilę się zadumać, a skoczne utwory pobudziły do tańca. Nikt nie został obojętny na dźwięki akordeonu.
Dziękujemy panu Andrzejowi i Januszowi za energetyczny koncert. Zapraszamy do nas ponownie w nadziei na kolejną wspólną zabawę.
Tekst: A. Przybysz

Wspomnienia są jak korzenie – skansen w Kuligowie

23 maja 2018 r.

„Wszyscy wiemy, że drzewo z bujnymi korzeniami trudno wyrwać”

Kilka zaledwie kilometrów od Radzymina rozciąga się malownicza wieś Kuligów, położona nad rozlewiskiem Bugu, stanowiąca pogranicze Mazowsza i Podlasia.
Dzięki niesamowitej pasji amatora etnografa, pana Wojciecha Urmanowskiego, powstał skansen Park Kultury Ludowej mieszczącego niebywałą ilość eksponatów będących świadectwem bogatej historii naszego kraju.
Spotkanie z przeszłością okazało się dla jego uczestników powrotem do lat dzieciństwa. Przywołało lawinę wspomnień, bowiem należymy jeszcze do pokolenia pamiętającego dawne wiejskie chaty z rodzinnych stron dziadków czy też rodziców. Dzięki determinacji i „zbieractwu” pana Wojciecha, skansen jest miejscem, gdzie czas się zatrzymał.
Zaglądaliśmy do wiejskiej chaty krytej słomą, z której właściciele chyba przed chwilą wyszli do prac polowych, a może do kościoła. Prześcigaliśmy się w odgadywaniu znaczenia konkretnych sprzętów gospodarskich. Z bliska można było obejrzeć krosna, kołowrotki, maglownice i pierwsze drewniane prototypy późniejszej pralki „Frani”. W kuźni dumnie prezentował się piec i olbrzymi miech, którego zasady pracy przedstawił nam przemiły przewodnik. Z zaciekawieniem oglądaliśmy zakład rymarski, narzędzia rolnicze oraz powozownię pełną wozów, sań i różnorodnych kufrów przygotowanych do podróży. Świeciło słońce, śpiewały ptaki, a my bawiliśmy się, jak dzieci oglądając dawny świat z zaciekawieniem.
Wycieczka okazała się niesamowitą podróżą do przeszłości, do świata, którego już nie ma, a o którym warto pamiętać. Czas w którym my żyjemy jest jego kontynuacją. Młode pokolenia internautów mogą na własne oczy zobaczyć odeszły w zapomnienie świat swoich przodków.
Tekst: A. Przybysz

Joomla templates by Joomlashine